<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Rolnikuj.pl - Blog o tematyce rolniczej</title><description>Najnowsze wpisy z bloga Rolnikuj.pl</description><link>http://www.rolnikuj.pl/</link><language>pl</language><pubDate>Tue, 12 May 2026 15:13:00 +0200</pubDate><generator>Contao Open Source CMS</generator><atom:link href="https://www.rolnikuj.pl/share/rss.xml" rel="self" type="application/rss+xml" /><item><title>Jak osiągnąć wysoką rentowność w uprawie rzepaku?</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Uprawa rzepaku należy do najbardziej wymagających, ale jednocześnie potencjalnie opłacalnych kierunków produkcji roślinnej. O końcowym wyniku ekonomicznym decyduje wiele czynników, spośród których najważniejsze to przebieg warunków pogodowych, poziom agrotechniki oraz właściwy dobór odmiany. Po tegorocznej zimie, głównym kryterium, które będzie weryfikowane przez rolników to zimotrwałość. Warto także zwrócić uwagę na tolerancję na przymrozki. Ta cecha dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo uprawy.</p> <p style="text-align: justify;">Jednak wybór odmiany nie powinien opierać się wyłącznie na odporności na warunki atmosferyczne. Współczesny rynek wymaga analizy wielu parametrów, które bezpośrednio wpływają na opłacalność produkcji.</p> <p style="text-align: justify;">Wysokość plonu to podstawowy wskaźnik efektywności uprawy, ale nie jedyny. Coraz większe znaczenie ma zawartość tłuszczu w nasionach, czyli zaolejenie. Warto podkreślić, że cecha ta jest uwarunkowana genetycznie i nie zawsze idzie w parze z wysokim plonem nasion. Kluczowym parametrem ekonomicznym jest plon oleju, będący iloczynem plonu nasion i procentowej zawartości tłuszczu. To właśnie on w największym stopniu decyduje o dochodowości uprawy. Wyższe zaolejenie oznacza bowiem lepszą cenę sprzedaży surowca, a tym samym większy zysk dla producenta.</p> <p style="text-align: justify;">Nie mniej ważnym aspektem jest zdrowotność łanu. Choroby rzepaku mogą znacząco ograniczyć zarówno wielkość, jak i jakość plonu. Dlatego jednym z filarów nowoczesnej agrotechniki jest skuteczna ochrona roślin oraz wybór odmian o podwyższonej odporności na choroby, szczególnie suchą zgniliznę kapustnych czy wirusa żółtaczki rzepy, który powoduje znaczne obniżenie plonu oraz pogorszenie jego jakości, zwłaszcza poprzez spadek zawartości tłuszczu. Kluczowa jest profilaktyka –wybór odmian tolerancyjnych na te patogeny. W odpowiedzi na rosnące zagrożenia hodowcy oferują odmiany wyposażone w geny odporności na liczne choroby, odmiany o podwyższonej zdrowotności łanu. Wybór takich pozwala ograniczyć ryzyko strat i zmniejszyć nakłady na ochronę chemiczną. Przykładem takiej nowoczesnej odmiany jest Janosh. Łączy wysoki potencjał plonowania z bardzo dobrą zdrowotnością oraz wysoką zawartością tłuszczu. Według badań rejestrowych osiąga ona zawartość tłuszczu na poziomie 43,8% przy wilgotności nasion 9%, co czyni ją atrakcyjnym wyborem z punktu widzenia ekonomiki produkcji. Dodatkowym atutem tej odmiany jest tolerancja na okresowe niedobory wody oraz przymrozki. Jej rośliny są średnio wysokie i odporne na wyleganie. Dobrze plonuje przy obniżonych wiosennych dawkach azotu. To nowoczesna, wszechstronna propozycja dla rolników, którzy poszukują odmiany o wysokiej zdrowotności łanu, odporności na choroby oraz zdolności do plonowania nawet w warunkach stresowych. </p> <p style="text-align: justify;">Sukces w uprawie rzepaku to efekt synergii wielu czynników. Odpowiednio dobrana odmiana, dostosowana do lokalnych warunków i potrzeb gospodarstwa, może znacząco zwiększyć stabilność i rentowność produkcji. Najlepsze rezultaty osiąga się, wybierając odmiany łączące wysoką plenność, wysokie zaolejenie oraz odporność na kluczowe choroby.</p> <p style="text-align: justify;">Świadome podejście do wyboru materiału siewnego, wsparte właściwą agrotechniką, stanowi dziś najprostszą drogę do maksymalizacji zysków w uprawie rzepaku.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/jak-osiagnac-wysoka-rentownosc-w-uprawie-rzepaku</link><pubDate>Tue, 12 May 2026 15:13:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/jak-osiagnac-wysoka-rentownosc-w-uprawie-rzepaku</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/clearfield.jpeg" length="171300" type="image/jpeg" /></item><item><title>Dwa ostatnie lata – wpływ przebiegu wegetacji na jakość kiszonki z kukurydzy</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Dawka żywieniowa dla krów mlecznych składa się z wielu komponentów. Każdy hodowca wie, jak ważne jest odpowiednie jej zbilansowanie. Pod uwagę należy wziąć przede wszystkim potrzeby bytowe i produkcyjne zwierząt, jak również parametry pasz, którymi dysponujemy. Tutaj często pojawia się duża zmienność, szczególnie w przypadku kiszonki z kukurydzy, która stanowi podstawę tej dawki. Dlatego tak ważne jest ponowne sprawdzenie parametrów kiszonki, na przykład gdy otwieramy nową pryzmę. Jest to konieczne, by skorygować proporcje dawki, co pozwoli nie tylko ograniczyć koszty, ale przede wszystkim uniknąć wielu problemów, których podłoże leży w niewłaściwym żywieniu. Ta sama zasada dotyczy innych pasz objętościowych, jak i treściwych.</p> <p style="text-align: justify;">Jakość kiszonki zależy od bardzo wielu czynników. Na jedne mamy większy wpływ – te dotyczą głównie całej technologii przygotowania kiszonki oraz uprawy kukurydzy. A od innych możemy starać się uniezależniać, ale wciąż nasz wpływ na nie jest ograniczony – mają one oczywiście związek z całym przebiegiem wegetacji. Dostępność wody, rozkład opadów i temperatury w newralgicznych fazach rozwojowych kukurydzy, suma temperatur efektywnych – to najważniejsze czynniki abiotyczne, od których finalnie zależeć będzie ilość i jakość kiszonki. Mówiąc o uniezależnianiu się od czynników zewnętrznych mam na myśli chociażby wybór odmian, które mają wyższą tolerancję na wiosenne chłody, doskonały wigor początkowy i lepiej radzą sobie ze stresem wynikającym z okresowych niedoborów wody. Do grupy takich odmian należy chociażby DKC3327. Temat wpływu pogody na zmienność parametrów kiszonki z kukurydzy można dobrze wyjaśnić, zestawiając ze sobą dwa ostatnie sezony (2024 i 2025). Trzy lata temu w wielu regionach Polski borykaliśmy się z bardzo wysokimi temperaturami. Warto przypomnieć, że sierpień 2024 został uznany przez IMGW, jako „anomalnie ciepły” a wrzesień, jako „ekstremalnie ciepły”, klasyfikując się na drugiej pozycji wśród najwyższych średnich wrześniowych temperatur od początku prowadzenia pomiarów. Jeżeli chodzi o opady to średnia dla Polski mieściła się w normie, ale rozkład był bardzo zróżnicowany – od suszy na północnym-wschodzie po gwałtowne ulewy na południu Polski. Chyba nikt nie spodziewał się takiego przebiegu pogody, jaki przyniósł nam rok 2025, w którym to odnotowano temperatury znacznie poniżej normy – szczególnie w lipcu, wrześniu i październiku. W ubiegłym roku rozkład opadów również był nierównomierny – szczególnie deszczowo było w Polsce północno-wschodniej.</p> <p style="text-align: justify;">Jaki wpływ miało to na produkcję kiszonki z kukurydzy? Nie trudno się domyślić, że w roku 2024 plony były słabe. Świadczy o tym chociażby zainteresowanie zakupem tzw. kukurydzy „na pniu”. Nawet na najlepszych stanowiskach plony rzadko przekraczały 20 ton suchej masy z ha. Najciekawsze było jednak tempo dojrzewania kukurydzy. Za optymalną do zbioru uznaje się, gdy sucha masa całej rośliny osiągnie 32-38%. Okazuje się, że w wielu regionach Polski ten poziom suchej masy wystąpił już w drugiej połowie sierpnia. Rzesza rolników nie była na to przygotowana i rozpoczęła zbiory we wrześniu, gdy sucha masa przekraczała już 40%. Dalsze „przeciąganie” zbiorów tylko pogarszało sytuację. Kiszonka przygotowana z tego typu materiału miła nie tylko nienajlepsze parametry (głównie słabą strawność i dużą zawartość ligniny), ale była również kłopotliwa w przygotowaniu – cięcie i ubijanie.</p> <p style="text-align: justify;">Odwrotność tej sytuacji pojawiła się rok później, kiedy to odmiany o bardzo wysokim FAO miały wręcz trudność w osiągnięciu dojrzałości, a żniwa kiszonkowe bardzo rozciągnęły się w czasie. Temat terminu zbioru był bardzo często poruszany wśród rolników – wielu z nich miało świadomość zbyt późnego zbioru w roku 2024, a w roku 2025 w połowie września w bardziej „mokrych” regionach Polski kukurydza wyglądała na taką, która potrzebuje jeszcze czasu do osiągnięcia dojrzałości. W województwie warmińsko-mazurskim sucha masa całej rośliny osiągała dopiero 32% około 15 października. Warto wspomnieć, że odnotowano już wtedy dwa wyraźne spadki temperatury poniżej 0℃, co od razu było widoczne na silnie zielonej jeszcze kukurydzy. Pocieszający jest fakt, że jeżeli ktoś dobrze „wstrzelił się” w termin zbioru (a rolnicy raczej poradzili sobie z tym zadaniem) to osiągnął zadowalający plon o bardzo dobrej jakości. Zbiory na poziomie 70 ton świeżej masy z ha nie były zaskoczeniem. Rośliny zbudowały dużą masę. Z minusów miało to jedynie wpływ na niższą procentową zawartość skrobi. Odmiany o świetnym stosunku kolby do reszty rośliny, jak DKC3418 osiągały poziom 32-35% skrobi. Wiele innych odmian miało problem z „dobiciem” do 25%. 2025 to rok dużych zapasów kiszonki – wynikał on nie tylko z wysokich plonów, ale również z decyzji rolników, którzy w obliczu niskiej ceny kukurydzy ziarnowej woleli zebrać ją na kiszonkę.</p> <p style="text-align: justify;">W gospodarstwach mleczarskich, ogromną zmienność między rokiem 2024 i 2025 widać było w przypadku, gdy hodowca kończył pryzmę z roku 2024 i otwierał nową. Uwagę od razu zwracała inna barwa kiszonki – ta o wyższej suchej masie była wyraźnie jaśniejsza. Wielu producentów odnotowało również skokowy wzrost średniej wydajności mlecznej po „przerzuceniu” się na nową kiszonkę.</p> <p style="text-align: justify;">Mimo wielu różnic można również odnotować cechy wspólne pomiędzy tymi latami – niskie temperatury przypadające na siewy i wschody kukurydzy. Rolnicy z regionów, w których nie utrzymywała się gruba okrywa śnieżna (polska południowa) z niepokojem patrzą na prognozy, w których próżno szukać opadów (stan na koniec kwietnia 2026). Mimo wymagających warunków trudno prognozować, jaki będzie nadchodzący sezon. W celu minimalizowania ryzyka i strat, warto wybierać jakościowe odmiany kukurydzy kiszonkowej i monitorować jej dojrzałość.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/dwa-ostatnie-lata-wplyw-przebiegu-wegetacji-na-jakosc-kiszonki-z-kukurydzy</link><pubDate>Mon, 04 May 2026 17:44:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/dwa-ostatnie-lata-wplyw-przebiegu-wegetacji-na-jakosc-kiszonki-z-kukurydzy</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/jakosc-kiszonki_OK.jpg" length="89535" type="image/jpeg" /></item><item><title>Chwościk – zagrożenie dla buraka cukrowego</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Zakończyły się siewy buraka cukrowego. Mimo licznych wyzwań jego uprawa nadal pozostaje jedną z najbardziej stabilnych gałęzi produkcji rolniczej. Zapowiadane ograniczenie areału w Unii Europejskiej może dodatkowo wpłynąć na wzrost cen cukru, a tym samym i poprawę rentowności produkcji.</p> <p style="text-align: justify;">Rolnicy cenią tę uprawę również za przewidywalność – już w momencie siewu znana jest minimalna cena skupu. W realiach dużej zmienności rynków rolnych i napięć geopolitycznych jest to istotny argument przemawiający na korzyść buraka. Ostatnia dekada przyniosła znaczące zmiany w technologii produkcji. Coraz częściej odchodzi się od tradycyjnej orki na rzecz systemów bezorkowych, a rozwój rolnictwa precyzyjnego pozwala ograniczyć zużycie nawozów i obniżyć koszty. Równocześnie postęp hodowlany sprawił, że współczesne odmiany buraka są znacznie bardziej wydajne. W efekcie plon cukru z hektara wzrósł w ostatnich latach o około 30%. Jednak mimo tych sukcesów jedno wyzwanie pozostaje niezmienne – skuteczna ochrona roślin.</p> <p style="text-align: justify;">Zmiany klimatyczne sprzyjają rozwojowi chorób i szkodników. Jednocześnie ograniczanie dostępnych środków ochrony utrudnia ich zwalczanie. W tej sytuacji szczególnie dużym problemem staje się chwościk buraka. Uprawa bezorkowa sprzyja jego rozwojowi – patogen zimuje w resztkach pożniwnych. Choroba rozwija się intensywnie po zwarciu międzyrzędzi, kiedy w łanie wzrasta wilgotność powietrza, a temperatura w ciągu dnia osiąga 20 °C. Atakuje liście, prowadząc do ich zamierania. Roślina próbuje się regenerować, wytwarzając nowe liście, ale odbywa się to kosztem budowy korzenia. W efekcie plon ulega obniżeniu. Spada zawartość cukru.</p> <p style="text-align: justify;">Pierwsze objawy chwościka zwykle pojawiają się po około trzech tygodniach od infekcji. To jednocześnie ostatni moment na skuteczną interwencję fungicydową. W praktyce rolniczej pomocne może być wykorzystanie buraka ćwikłowego jako rośliny wskaźnikowej. Objawy choroby występują u niego wcześniej niż u buraka cukrowego, co pozwala szybciej podjąć decyzję o wykonaniu zabiegu. Warunkiem skuteczności ochrony jest szybka reakcja – opóźnienie zabiegu znacząco ogranicza jego skuteczność.</p> <p style="text-align: justify;">Jednym z najpoważniejszych wyzwań w walce z chwościkiem jest narastająca odporność na substancje aktywne. Wieloletnie stosowanie tych samych środków sprawiło, że ich skuteczność wyraźnie spadła. Dotyczy to między innymi strobiluryn oraz fenpropidyny stosowanych pojedynczo. Problem zaczyna również dotykać wybranych substancji aktywnych z grupy: triazoli, głównie ze względu na powszechność ich stosowania. Ograniczona liczba dostępnych fungicydów dodatkowo komplikuje sytuację i zwiększa ryzyko pojawienia się odpornych ras grzybów.</p> <p style="text-align: justify;">Szansą na poprawę skuteczności ochrony są nowe preparaty, takie jak Propulse 250 SE, zawierające fluopyram i protiokonazol. Dzięki połączeniu dwóch substancji z różnych grup chemicznych o odmiennym mechanizmie działania fungicyd skutecznie zwalcza nie tylko chwościka, ale również inne choroby liści buraka, takie jak: mączniak prawdziwy buraka, brunatna plamistość liści buraka czy rdza buraka. Dodatkowym atutem jest ich pozytywny wpływ na fizjologię roślin, co może wspierać ich kondycję i plonowanie.</p> <p style="text-align: justify;">Jednak nawet najlepsze środki nie będą skuteczne bez właściwej strategii ich stosowania. Kluczowe znaczenie ma rotacja substancji czynnych, stosowanie zalecanych dawek oraz wykonywanie zabiegów w optymalnym terminie. Niezbędne jest także monitorowanie wrażliwości patogenów. Narastanie odporności grzybów jest najczęściej efektem błędów w ochronie roślin. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad agrotechniki i ochrony chemicznej. Odpowiednie zarządzanie zabiegami pozwala nie tylko skutecznie chronić plantacje, ale również wydłuża okres efektywnego działania dostępnych środków ochrony roślin.</p> <p style="text-align: justify;">W obecnych warunkach dobrze prowadzona uprawa buraka cukrowego nadal może być opłacalna. Jednak sukces coraz częściej zależy nie tylko od technologii, lecz także od wiedzy i trafnych decyzji producenta. W ochronie warto wykorzystywać produkty oparte o nowe substancje aktywne.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/chwoscik-zagrozenie-dla-buraka-cukrowego</link><pubDate>Tue, 21 Apr 2026 09:32:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/chwoscik-zagrozenie-dla-buraka-cukrowego</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/burak-liscie.JPG" length="176018" type="image/jpeg" /></item><item><title>Czy rolnicy będą przyśpieszać siewy kukurydzy?</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Po pierwszej od wielu lat zimie z obfitą okrywą śnieżną na znacznej części Polski wielu rolników zakładało, że wiosenne siewy kukurydzy nie będą musiały być przyspieszane. Zgromadzona w glebie wilgoć miała zapewnić odpowiednie warunki do rozpoczęcia prac polowych w standardowym terminie. Sytuacja jednak szybko się zmieniła. Marzec w wielu regionach kraju okazał się bardzo suchy. Brak opadów oraz wnioski wyciągnięte z zeszłego sezonu nie skłaniają rolników do opóźniania terminu siewu.</p> <p style="text-align: justify;">Wcześniejszy wysiew kukurydzy ma swoje zalety. Pozwala roślinom lepiej wykorzystać zapasy wody pozostałe po zimie, sprzyja szybszemu rozwojowi systemu korzeniowego oraz umożliwia bardziej równomierne wschody. Rośliny wcześniej przechodzą także kolejne fazy rozwojowe, co może przyspieszyć termin kwitnienia i dojrzewania. W praktyce oznacza to większą szansę na uniknięcie najdotkliwszych skutków ewentualnej suszy w okresie letnim.</p> <p style="text-align: justify;">Nie można jednak zapominać, że kukurydza jest rośliną ciepłolubną. O powodzeniu wschodów decyduje przede wszystkim temperatura gleby. Zbyt wczesny siew w chłodną ziemię może spowolnić kiełkowanie i pogorszyć wschody. Jeżeli nie ma istotnego zagrożenia suszą, to właśnie temperatura gleby powinna być głównym wyznacznikiem terminu rozpoczęcia siewów.</p> <p style="text-align: justify;">Kluczowe znaczenie ma również wybór odmiany. Odmiany kukurydzy o ziarnie typu flint cechują się większą tolerancją na niskie temperatury oraz silniejszym wigorem początkowym. Dzięki temu mogą być wysiewane już przy temperaturze gleby wynoszącej około 8–9°C. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku odmian o ziarnie typu dent, które mają wyższe wymagania cieplne i zwykle słabszy wigor wiosenny. Dlatego siew ich zaleca się rozpoczynać dopiero wtedy, gdy temperatura gleby osiągnie 10–12°C.</p> <p style="text-align: justify;">W praktyce oznacza to, że siewy warto rozpocząć od odmian bardziej tolerancyjnych na chłód, a dopiero później wysiewać odmiany o większych wymaganiach termicznych. Przykładem takich właśnie odmian są uniwersalny mieszaniec DKC3201 (FAO 240) oraz odmiana ziarnowa DKC3937 (FAO 260-270). Oprócz wysokiego i stabilnego poziomu plonowania wyróżniają się bardzo silnym wigorem początkowym oraz wysoką tolerancją na niskie temperatury. Dzięki temu nawet w niekorzystnych warunkach pogodowych wiosną utrzymują one szybsze tempo wzrostu niż inne odmiany, są bardziej wyrównane i mniej podatne na szczególnie niekorzystne dla odmian ziarnowych opóźnienie wegetacji, wpływające na opóźnienie terminu zbioru i wyższą wilgotność ziarna w czasie zbioru, o czym  wielu rolników dotkliwie przekonało się w zeszłym roku.</p> <p style="text-align: justify;">Producenci kukurydzy w ostatnich latach decydują się również na niewielkie zmniejszenie obsady roślin podczas siewu. Mniejsza konkurencja między roślinami o wodę i składniki pokarmowe może poprawić kondycję młodych siewek i ich zdolność do wykorzystania dostępnych zasobów.</p> <p style="text-align: justify;">Przy wyborze materiału siewnego warto zwrócić uwagę na odmiany o silnym wigorze początkowym oraz dobrej tolerancji na stresowe warunki uprawowe. Coraz większe znaczenie mają także nowoczesne technologie zabezpieczania nasion. Materiał siewny renomowanych producentów często jest chroniony kompleksowym zestawem zapraw fungicydowych, insektycydowych oraz biologicznych, które wspierają rozwój roślin w pierwszych tygodniach wegetacji. Korzystnym rozwiązaniem ograniczającym negatywne skutki niedoboru wody jest zastosowanie materiału siewnego z biologicznym nawozem do otoczkowania nasion, który stymuluje rozwój grzybów mikoryzowych w glebie. Preparaty tego typu dobrze sprawdzają się w optymalnych warunkach uprawowych, jednak doświadczenia pokazują, że ich pełny potencjał ujawnia się szczególnie w warunkach stresu wodnego i temperaturowego. W takich sytuacjach pomagają roślinie lepiej radzić sobie z deficytem wody i niską temperaturą, co sprzyja utrzymaniu prawidłowego tempa wzrostu oraz wytworzeniu odpowiedniej ilości biomasy.</p> <p style="text-align: justify;">W obecnych warunkach pogodowych wielu producentów kukurydzy staje przed koniecznością znalezienia kompromisu. Z jednej strony wcześniejszy siew pozwala lepiej wykorzystać zapasy wilgoci w glebie, z drugiej – zbyt niska temperatura może negatywnie wpłynąć na tempo i jakość wschodów.</p> <p style="text-align: justify;">Dlatego coraz częściej rekomendowanym rozwiązaniem jest rozłożenie siewów w czasie. W pierwszej kolejności wysiewa się odmiany typu flint, następnie dent. Wcześniej wysiewa się ziarnówki, a później odmiany przeznaczone na kiszonkę. Kluczowe pozostaje także bieżące monitorowanie warunków oraz regularne sprawdzanie temperatury i wilgotności gleby. Dzięki temu rolnicy mogą elastycznie reagować na zmieniające się warunki i ograniczać ryzyko związane z nieprzewidywalną pogodą.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/czy-rolnicy-beda-przyspieszac-siewy-kukurydzy</link><pubDate>Mon, 13 Apr 2026 09:03:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/czy-rolnicy-beda-przyspieszac-siewy-kukurydzy</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/siew%20kukurydza%2022.JPG" length="20741" type="image/jpeg" /></item><item><title>Odporność chwastów na herbicydy w uprawie kukurydzy – narastające wyzwanie agrotechniczne</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Skala problemu odporności chwastów na herbicydy w uprawie kukurydzy jest duża i stale rośnie. Stanowi to jedno z najważniejszych wyzwań współczesnej agrotechniki. Długotrwałe stosowanie herbicydów o tym samym mechanizmie działania, zwłaszcza inhibitorów ALS, prowadzi do selekcji biotypów chwastów uodpornionych na te substancje aktywne. Dodatkowym problemem jest systematyczne wycofywanie substancji czynnych przy jednoczesnym ograniczonym wprowadzaniu nowych rozwiązań. W związku z tym technologie odchwaszczania powinny być dobierane nie tylko pod kątem występujących na danym polu gatunków chwastów, ale również w sposób zapobiegający rozwojowi ich odporności.</p> <p style="text-align: justify;">Zjawisko odporności chwastów dotyczy różnych regionów i wielu gospodarstw w Polsce. W przypadku takich gatunków jak szarłat szorstki, chwastnica jednostronna czy komosa biała, staje się coraz bardziej powszechne. Nawet niewielka populacja chwastów odpornych, pozostawiona bez skutecznej kontroli, może w ciągu kilku sezonów zdominować pole, powodując wzrost kosztów ochrony i istotne obniżenie plonów gatunków uprawnych.</p> <p style="text-align: justify;">Konsekwencje narastania odporności są bardzo poważne. Oprócz bezpośrednich strat ekonomicznych mogą one wymuszać zmiany w strukturze zasiewów. Dodatkowym czynnikiem utrudniającym walkę z chwastami są warunki pogodowe. W ostatnich latach coraz częściej obserwuje się okresy chłodów w czasie wschodów kukurydzy, co ogranicza skuteczność niektórych rozwiązań herbicydowych, a nieodpowiednie warunki wilgotnościowe w glebie uniemożliwiają wykonywanie najprostszych zabiegów doglebowych. Dotychczas standardowe technologie jednego zabiegu, najczęściej przedwschodowego, coraz częściej okazują się niewystarczające. Rutynowe podejście do stosowania herbicydów może generować znaczne koszty. Ostatnie sezony wyraźnie pokazują konieczność poszukiwania nowych strategii ochrony.</p> <p style="text-align: justify;">Obecnie zwalczanie chwastów w kukurydzy wymaga podejścia bardziej elastycznego. W warunkach opóźnionych i wydłużonych wschodów chwastów często konieczne jest wykonanie dwóch zabiegów herbicydowych. Przy odpowiedniej wilgotności gleby można zastosować herbicyd doglebowy, jednak należy pamiętać, że jego skuteczność wobec chwastów późno wschodzących może być ograniczona. W takich sytuacjach niezbędny staje się zabieg nalistny. Przy wyborze konkretnego preparatu kluczowe znaczenie ma jego skład. Warto sięgać po rozwiązania będące mieszaniną substancji aktywnych o różnych mechanizmach działania, na przykład takich jak tembotrion i tienkarbazon metylu. Takie połączenie zwiększa skuteczność zwalczania chwastów oraz ogranicza ryzyko powstawania odporności. Tembotrion należy do grupy trójketonów i charakteryzuje się szybkim przemieszczaniem w roślinie. Jego działanie polega na hamowaniu biosyntezy karotenoidów, co prowadzi do bielenia i zamierania chwastów. Z kolei tienkarbazon metylu zaliczany jest do inhibitorów ALS – hamuje wzrost i rozwój chwastów poprzez blokowanie syntezy aminokwasów. Substancja ta pobierana jest zarówno przez liście, jak i przez korzenie, co umożliwia częściowe zabezpieczenie plantacji przed wtórnym zachwaszczeniem. Połączenie tych dwóch mechanizmów działania zapewnia skuteczne i długotrwałe efekty odchwaszczania. Przykładem preparatu zawierającego obie substancje aktywne jest Capreno 547 SC. W jego składzie znajduje się również sejfner – izoksadifen etylowy, który zwiększa selektywność środka poprzez przyspieszenie metabolizmu substancji czynnych w kukurydzy. To skuteczne narzędzie do walki z chwastami na polach, na których stwierdzono obecność biotypów chwastów odpornych na stosowane wcześniej sulfonylomoczniki. Preparat należy stosować łącznie ze wspomagaczem olejowym, który poprawia pobieranie substancji aktywnych i zwiększa skuteczność działania. Najlepsze efekty uzyskuje się przy zwalczaniu młodych, intensywnie rosnących chwastów – od fazy siewek do fazy 2–4 liści właściwych. Środek wyróżnia się szerokim spektrum działania, skutecznie zwalczając między innymi. rdesty, szarłat oraz komosę białą, co czyni go cennym elementem nowoczesnych programów ochrony kukurydzy.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/odpornosc-chwastow-na-herbicydy-w-uprawie-kukurydzy-narastajace-wyzwanie-agrotechniczne</link><pubDate>Tue, 07 Apr 2026 09:02:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/odpornosc-chwastow-na-herbicydy-w-uprawie-kukurydzy-narastajace-wyzwanie-agrotechniczne</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/odchwaszczanie%20kukurydzy.jpg" length="163389" type="image/jpeg" /></item><item><title>Biologiczne zwalczanie omacnicy prosowianki w kukurydzy: kruszynek czy Bacillus thuringiensis?</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p>Omacnica prosowianka (Ostrinia nubilalis) pozostaje jednym z najważniejszych szkodników kukurydzy w Polsce, a jej znaczenie szczególnie rośnie w północnych regionach kraju. W praktyce oznacza to konieczność poszukiwania skutecznych metod ochrony, które będą jednocześnie zgodne z zasadami integrowanej ochrony roślin i możliwe do wdrożenia w warunkach produkcyjnych.</p> <p>Szkodliwość omacnicy wynika z tego, że larwy uszkadzają zarówno łodygi, jak i kolby, osłabiając rośliny, zwiększając ryzyko wylegania oraz sprzyjając infekcjom wtórnym i problemom jakościowym w plonie. W konsekwencji straty nie ograniczają się jedynie do obniżenia plonu ziarna, ale mogą obejmować również pogorszenie jego wartości handlowej i technologicznej. Dlatego coraz większą uwagę zwraca się na metody ograniczania szkodnika jeszcze przed intensywnym żerowaniem gąsienic.</p> <p>Co wykazały badania z Warmii i Mazur?</p> <p>W latach 2021–2023 w Szałkowie koło Iławy prowadzono doświadczenia na kukurydzy odmiany ES Perspective uprawianej na ziarno, porównując skuteczność Trichogramma brassicae oraz Bacillus thuringiensis ssp. kurstaki. Autorzy oceniali nie tylko poziom uszkodzeń roślin i kolb, ale także redukcję liczebności szkodnika oraz wpływ obu strategii na plon ziarna.</p> <p>Dlaczego kruszynek wypadł lepiej?</p> <p>Najwyższą skuteczność uzyskano po dwukrotnej introdukcji kruszynka w łącznej dawce 330 tys. osobników na hektar, co przełożyło się na 67,7% ochrony roślin i 75,6% ochrony kolb. To ważny wynik, bo kruszynek działa na etapie jaja, a więc uderza w szkodnika bardzo wcześnie, jeszcze zanim larwy zaczną wgryzać się do wnętrza roślin. W praktyce taki mechanizm działania zwiększa szansę na ograniczenie szkód przy stosunkowo stabilnym efekcie biologicznym.</p> <p>Jak wypadł Bacillus thuringiensis?</p> <p>Dwukrotny oprysk pełną dawką preparatu zawierającego szczep EG 2348 dał 60,3% ochrony roślin oraz 71,2% ochrony kolb, czyli wynik dobry, ale słabszy od najlepszego wariantu z kruszynkiem. Jednorazowe zastosowanie preparatu bakteryjnego było wyraźnie mniej efektywne i nie zapewniało wystarczającego poziomu ochrony. Skuteczność tej metody zależy przede wszystkim od tego, czy gąsienice pobiorą toksynę we właściwej fazie rozwojowej, czyli tuż po wylęgu.</p> <p>Czynniki ograniczające skuteczność preparatów bakteryjnych</p> <p>W przeciwieństwie do kruszynka, którego skuteczność zależy głównie od warunków sprzyjających aktywności owadów pożytecznych, preparaty B. thuringiensis są silnie uzależnione od pogody. Promieniowanie UV przyspiesza degradację białek toksycznych, deszcz może zmywać preparat z powierzchni liści, a niekorzystna temperatura i wilgotność mogą ograniczać aktywność żerujących gąsienic. Z tego powodu zabiegi tą metodą najlepiej wykonywać wieczorem i w warunkach możliwie stabilnej pogody.</p> <p>Co z plonem?</p> <p>Obie metody biologiczne przełożyły się na wzrost plonu ziarna względem kontroli. Średni wzrost plonu wyniósł 0,39 t/ha po zastosowaniu 330 tys. osobników T. brassicae oraz 0,38 t/ha po dwukrotnym użyciu pełnej dawki B. thuringiensis.</p> <p>Który szczep bakterii ma największe znaczenie?</p> <p>W analizowanych badaniach najlepiej oceniono szczep EG 2348, należący do B. thuringiensis ssp. kurstaki i obecny w preparacie Lepinox Plus. W porównaniu z nim starsze doświadczenia z użyciem szczepu ABTS-351, obecnego w preparacie Dipel WG, dawały bardziej zmienne i często słabsze rezultaty. To pokazuje, że nawet w obrębie tego samego podgatunku wybór konkretnego szczepu może wyraźnie wpływać na efekt ochronny.</p> <p>Wnioski dla praktyki</p> <p>Badania z lat 2021–2023 wskazują jednoznacznie, że w warunkach północno-wschodniej Polski najbardziej stabilnym i najskuteczniejszym rozwiązaniem biologicznym okazał się kruszynek stosowany dwukrotnie w wysokiej dawce. Preparaty Bacillus thuringiensis pozostają cennym narzędziem, ale ich skuteczność jest bardziej wrażliwa na pogodę, termin zabiegu i fazę rozwojową szkodnika. Z punktu widzenia integrowanej ochrony roślin oba rozwiązania mają swoje miejsce, jednak wyniki tych badań wyraźnie wskazują na przewagę Trichogramma brassicae w warunkach Warmii i Mazur.</p> <p><em>Źródło: Kontowski i wsp. (2025) Biologiczna ochrona kukurydzy przed omacnicą prosowianką z wykorzystaniem Trichogramma brassicae oraz Bacillus thuringiensis ssp. kurstaki w województwie warmińsko-mazurskim. Progress in Plant Protection 65(4) http://dx.doi.org/10.14199/ppp-2025-029</em></p>         </div> <div class="ce_image block">         <figure class="image_container">           <img src="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/unnamed.png" width="825" height="460" alt="">             </figure> </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/biologiczne-zwalczanie-omacnicy-prosowianki-w-kukurydzy-kruszynek-czy-bacillus-thuringiensis</link><pubDate>Fri, 03 Apr 2026 16:23:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/biologiczne-zwalczanie-omacnicy-prosowianki-w-kukurydzy-kruszynek-czy-bacillus-thuringiensis</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/kuku-kolby2.png" length="357632" type="image/png" /></item><item><title>Ochrona hybrydowa rzepaku – kierunek nowoczesnej ochrony okołokwitnieniowej</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Ochrona rzepaku w okresie kwitnienia od lat stanowi jeden z kluczowych elementów technologii produkcji tej rośliny. To właśnie wtedy rośliny są szczególnie narażone na infekcje patogenów, zwłaszcza sprawców zgnilizny twardzikowej. W ostatnim czasie coraz większe znaczenie zyskuje ochrona hybrydowa, czyli strategia łącząca zastosowanie tradycyjnych fungicydów z preparatami biologicznymi. Podejście to nie tylko zwiększa skuteczność zabiegów, ale także wpisuje się w rosnące wymagania dotyczące integrowanej produkcji roślin.</p> <p style="text-align: justify;">Zbliżający się okres kwitnienia – który rozpocznie się już za miesiąc – to ostatni moment na przemyślenie koncepcji ochrony plantacji. Stan rzepaku po zimie można określić jako umiarkowanie dobry, choć nie obyło się bez strat. Niestety, niektóre plantacje, szczególnie na zachodzie i północy kraju, zostały zlikwidowane. Sroga zima zweryfikowała kondycję roślin, a ich regeneracja w wielu przypadkach jest utrudniona. Głównie tam gdzie, nie było okrywy śnieżnej i na plantacjach, na których siewy rzepaku zostały opóźnione i rośliny jesienią nie zbudowały wystarczająco dużej rozety. Na szczęście na większości plantacji szyjka korzeniowa pozostała żywa, co daje roślinom szansę na odbudowę. Rzepak stopniowo regeneruje rozetę liściową. Proces ten wymaga czasu i sprzyjających warunków, szczególnie ocieplenia gleby i opadów deszczu.</p> <p style="text-align: justify;">Obecnie jednym z największych zagrożeń są szkodniki, przede wszystkim chowacze. Ich wysoka presja, szczególnie na plantacjach, gdzie zabiegi ochronne zostały wykonane z opóźnieniem lub też nie zostały przeprowadzone w ogóle. Inwazja szkodników może prowadzić do poważnego osłabienia roślin. Larwy żerujące w pędach drążą korytarze, uszkadzając tkanki i potęgując stres roślin. Co więcej, powstałe uszkodzenia stanowią wrota infekcji dla patogenów grzybowych.</p> <p style="text-align: justify;">W takich warunkach znacząco wzrasta ryzyko wystąpienia chorób, w tym przede wszystkim zgnilizny twardzikowej. Na plantacjach osłabionych przez zimę i presję szkodników pojedynczy okołokwitnieniowy zabieg fungicydowy może okazać się niewystarczający. Dlatego coraz częściej rekomenduje się zastosowanie strategii dwuzabiegowej z użyciem preparatu biologicznego – biofungicydu.</p> <p style="text-align: justify;">Ochrona hybrydowa polega na wykonaniu dwóch uzupełniających się zabiegów. Pierwszy z nich to klasyczny zabieg chemiczny wykonywany w fazie opadania płatków. Zaleca się stosowanie mieszanin substancji aktywnych należących do różnych grup chemicznych i o odmiennych mechanizmach działania, takich jak fluopyram i protiokonazol. Takie połączenie zwiększa skuteczność działania oraz ogranicza ryzyko powstawania odporności patogenów.</p> <p style="text-align: justify;">Drugim elementem strategii jest zastosowanie biofungicydu na początku lub w trakcie kwitnienia. Preparaty mikrobiologiczne działają przede wszystkim zapobiegawczo, tworząc naturalną barierę ochronną dla roślin. Ich rola polega nie tylko na zwalczaniu patogenów, ale także na wspieraniu naturalnych mechanizmów obronnych roślin.</p> <p style="text-align: justify;">Szczególne znaczenie w tej grupie mają preparaty oparte na bakterii <em>Bacillus subtilis</em>. Szczep QST 713, powszechnie stosowany w biofungicydach, występuje naturalnie w środowisku i wykazuje silne właściwości antagonistyczne wobec patogenów. Kolonizuje powierzchnię roślin, konkurując z patogenami o przestrzeń i składniki pokarmowe, a także produkuje substancje zakłócające rozwój grzybni. W efekcie ogranicza rozwój chorób zarówno poprzez działanie bezpośrednie, jak i pośrednie, a w konsekwencji indukuje systemiczną odporność roślin. Przykładem biopreparatów opartych na tym samym szczepie bakterii do stosowania w uprawach rzepaku są Rhapsody oraz Serenade ASO.</p> <p style="text-align: justify;">Zastosowanie ochrony hybrydowej przynosi szereg korzyści. Przede wszystkim wydłuża okres skutecznej ochrony plantacji, co jest szczególnie istotne w warunkach wysokiej presji chorób. Ponadto zmniejsza ryzyko powstawania odporności patogenów na substancje aktywne, ogranicza stres roślin oraz minimalizuje ryzyko wystąpienia objawów fitotoksyczności. Nie bez znaczenia jest również fakt, że strategia ta doskonale wpisuje się w wymagania integrowanej produkcji roślin. Atutem jest także czynnik ekonomiczny – stosując produkty biologiczne, wpisane do wykazu środków ochrony roślin do integrowanej produkcji w uprawach rolniczych, można również skorzystać z dopłat.</p> <p style="text-align: justify;">Warto podkreślić, że rosnąca rola biofungicydów nie jest jedynie efektem postępu technologicznego, ale również konsekwencją zmian legislacyjnych. Przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej systematycznie ograniczają dostępność wielu substancji aktywnych, co utrudnia skuteczną ochronę chemiczną. Jednocześnie zwiększa się ryzyko pojawiania się odpornych ras patogenów.</p> <p style="text-align: justify;">W tej sytuacji preparaty biologiczne stają się nie tylko uzupełnieniem, ale w przyszłości mogą stać się jednym z filarów ochrony roślin. Choć część rolników nadal podchodzi do nich sceptycznie, zmiany te wydają się nieuniknione. Dlatego już dziś warto wdrażać i testować rozwiązania hybrydowe w praktyce. To wyraźny kierunek rozwoju nowoczesnego rolnictwa – łączący skuteczność, bezpieczeństwo i zgodność z przyszłymi wymaganiami rynku.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/ochrona-hybrydowa-rzepaku-kierunek-nowoczesnej-ochrony-okolokwitnieniowej</link><pubDate>Tue, 31 Mar 2026 08:28:00 +0200</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/ochrona-hybrydowa-rzepaku-kierunek-nowoczesnej-ochrony-okolokwitnieniowej</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/rzepak_ok.jpg" length="185163" type="image/jpeg" /></item><item><title>Odchwaszczanie kukurydzy – strategia uzależniona od wilgotności gleby</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Wyjątkowo śnieżna zima w wielu regionach Polski poprawiła warunki wilgotnościowe gleb. Pokrywa śnieżna utrzymująca się przez blisko dwa miesiące sprzyjała naturalnej retencji wody. W przeciwieństwie do opadów deszczu, z których woda często spływa powierzchniowo, woda z topniejącego śniegu wsiąka stopniowo i dociera do głębszych warstw gleby, gdzie może być magazynowana przez dłuższy czas. W obliczu wieloletniego problemu suszy w rolnictwie, tegoroczna zima dawała nadzieję na poprawę sytuacji.</p> <p style="text-align: justify;">Jednak już początek marca pokazał, że rok 2026 może ponownie przynieść niedobory wody w glebie. Szczególnie trudna sytuacja występuje w zachodniej części kraju, gdzie pokrywa śnieżna była niewielka i utrzymywała się krótko. Zdecydowanie korzystniejsze warunki panowały w północnych i wschodnich regionach Polski. Tam gruba warstwa śniegu istotnie poprawiła stosunki wodne w glebie.</p> <p style="text-align: justify;">Zróżnicowane warunki wilgotnościowe będą miały duży wpływ na wybór technologii odchwaszczania kukurydzy w nadchodzącym sezonie. W praktyce oznacza to, że rolnicy nie będą mogli zastosować jednego uniwersalnego rozwiązania. Dobór technologii odchwaszczania i herbicydów będzie musiał zostać dostosowany do aktualnej sytuacji na polach.</p> <p style="text-align: justify;">W teorii najkorzystniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie herbicydów doglebowych. Tego typu zabiegi pozwalają ograniczyć konkurencję chwastów już na samym początku rozwoju rośliny uprawnej. Ich skuteczność w dużej mierze zależy jednak od odpowiedniej wilgotności gleby. Substancje aktywne ulegają aktywacji w kontakcie z wodą, przemieszczają się w glebie i skutecznie zwalczają kiełkujące chwasty. W sytuacji niedoborów wody ich działanie może być znacznie słabsze lub ograniczone. Z tego względu wielu producentów kukurydzy, szczególnie w zachodniej Polsce, będzie rozważało rezygnację z zabiegów doglebowych. W takich warunkach większą skuteczność może zapewnić strategia powschodowa, polegająca na zwalczaniu chwastów po ich pojawieniu się na plantacji. W tej technologii stosuje się herbicydy nalistne, które działają bezpośrednio poprzez liście chwastów, dzięki czemu ich efektywność w mniejszym stopniu zależy od wilgotności gleby.</p> <p style="text-align: justify;">Duże możliwości w tym zakresie oferują preparaty z grupy sulfonylomoczników. Substancje te charakteryzują się szerokim spektrum zwalczanych chwastów. Jednym z przykładów takiego rozwiązania jest herbicyd Maister Power 42,5 OD, który pozwala na elastyczne dopasowanie strategii zabiegów do warunków panujących na polu.</p> <p style="text-align: justify;">Istotną zaletą tego typu preparatu jest możliwość stosowania dawek dzielonych. W praktyce oznacza to wykonanie dwóch zabiegów połową dawki w krótkim odstępie czasu. Pierwsza aplikacja pozwala zwalczyć wcześnie kiełkujące chwasty, natomiast druga eliminuje kolejne wschody pojawiające się w późniejszym terminie. Choć taka strategia wiąże się z wyższymi kosztami wykonania zabiegów, w wielu przypadkach pozwala uzyskać istotnie wyższą skuteczność niż jednorazowa aplikacja pełnej dawki herbicydu.</p> <p style="text-align: justify;">Dodatkową korzyścią jest także ograniczenie stresu dla rośliny uprawnej. Podzielenie dawki zmniejsza ryzyko wystąpienia objawów fitotoksyczności, a jednocześnie pozwala utrzymać wysoką skuteczność zwalczania chwastów. Taka strategia jest również bardziej odporna na zmienne warunki pogodowe, które w ostatnich latach coraz częściej utrudniają planowanie zabiegów ochrony roślin.</p> <p style="text-align: justify;">Deficyt wody pozostaje jednym z największych wyzwań dla polskiego rolnictwa. Jego przyczyny nie wynikają wyłącznie z wysokich letnich temperatur, lecz także z faktu, że zimy są coraz częściej bezśnieżne, co w istotny sposób uszczupla zapasy wody w glebie. Zmieniające się warunki klimatyczne wymuszają bardziej elastyczne podejście do agrotechniki. W przypadku uprawy kukurydzy oznacza to konieczność dostosowania technologii odchwaszczania do aktualnych warunków wilgotnościowych na polu, a nie do schematów stosowanych w poprzednich sezonach.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/odchwaszczanie-kukurydzy-strategia-uzalezniona-od-wilgotnosci-gleby</link><pubDate>Mon, 23 Mar 2026 09:16:00 +0100</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/odchwaszczanie-kukurydzy-strategia-uzalezniona-od-wilgotnosci-gleby</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/kukurydza%20mc%20po%20siewie.jpg" length="78931" type="image/jpeg" /></item><item><title>Renesans herbicydów doglebowych w uprawie kukurydzy?</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Chłodna i deszczowa pogoda ostatniej jesieni pokrzyżowała plany rolnikom. Utrudniła zbiory buraków i kukurydzy. Uniemożliwiła w wielu regionach wysiew pszenicy ozimej. Jednakże obfite opady śniegu w okresie zimy to szansa dla upraw jarych, które przez ostatnie lata musiały zmagać się z niedoborami wody w glebie na wczesnym etapie wzrostu. To także możliwość wykonania prostszych doglebowych zabiegów herbicydowych. Z uwagi na niekorzystne warunki wilgotnościowe ich efekty w ubiegłych latach nie były satysfakcjonujące. Czy w tym roku rolnicy sięgną po tę grupę preparatów?</p> <p style="text-align: justify;">Pierwszy raz od dekady mieliśmy do czynienia ze śnieżną zimą. Na polach stopniał już śnieg zgromadzony przez ostatnie tygodnie. Ta woda uważana jest w rolnictwie za cenniejszą  niż deszczówka. Śnieg topnieje powoli, co pozwala wodzie wsiąknąć głęboko w glebę, zamiast szybko spływać do cieków wodnych, jak to często bywa przy intensywnych opadach deszczu. Dzięki temu woda jest magazynowana w glebie. Prawdopodobnie w tym roku rolnicy w pogoni za nią nie będą przyśpieszać terminów siewu kukurydzy. W ostatnich latach była to dość częsta praktyka. Korzystna sytuacja hydrologiczna umożliwia także modyfikację strategii odchwaszczania.</p> <p style="text-align: justify;">Teoretycznie najkorzystniejszym rozwiązaniem w ochronie kukurydzy przed chwastami jest zastosowanie herbicydu doglebowego. Wariant ten wiąże się jednak ze pewnym ryzykiem. W przypadku niedoboru wilgoci w glebie substancje aktywne mogą wykazywać ograniczone spektrum działania lub okazać się nieskuteczne. Dlatego w ostatnich latach rolnicy często stosowali herbicydy nalistne. Zabieg przedwschodowy zastępowany był aplikacją w okresie wczesnopowschodowym. Wszystko wskazuje na to, że tej wiosny będzie można powrócić do stosowania herbicydów doglebowych. W korzystnych warunkach wilgotnościowych są one bardziej efektywne, ponieważ eliminują konkurencję ze strony agresywnych chwastów już na początku wegetacji kukurydzy. Rozwiązanie to może być również szczególnie przydatne w systemach uproszczonej uprawy.</p> <p style="text-align: justify;">Efektywnym sposobem ograniczania populacji chwastów jest zastosowanie izoksaflutolu oraz tienkarbazonu metylu. Izoksaflutol działa jako inhibitor syntezy barwników fotoaktywnych (karotenoidów), powodując zahamowanie procesów fotosyntetycznych i zamieranie chwastów. Skutecznie zwalcza przede wszystkim chwastnicę jednostronną oraz wiele powszechnie występujących chwastów dwuliściennych. Z kolei tienkarbazon metylu blokuje enzymatyczną biosyntezę aminokwasów (inhibitor ALS), dzięki czemu ogranicza populację chwastów jednoliściennych – zwłaszcza prosowatych oraz licznych gatunków dwuliściennych. Zastosowanie preparatu zawierającego obie substancje aktywne pozwala skutecznie zwalczać najczęściej występujące gatunki niepożądane. Przy wyborze odpowiedniego środka warto zwrócić uwagę, czy zawiera on sejfner – substancję odpowiedzialną za przyspieszoną detoksykację składników aktywnych w roślinie uprawnej. W warunkach sprzyjającej wilgotności gleby oraz dużego zagrożenia zachwaszczeniem skutecznym rozwiązaniem jest zastosowanie preparatu <strong>Adengo 315 SC</strong>, który zawiera te substancje aktywne. Środek ten przeznaczony jest do stosowania przed wschodami lub krótko po wschodach kukurydzy i zwalcza szerokie spektrum chwastów – uciążliwe gatunki jednoliścienne, w tym chwastnicę jednostronną i owies głuchy, oraz problematyczne gatunki dwuliścienne, takie jak przytulia czepna czy rdesty. Obecność sejfnera nowej generacji przyspiesza rozkład substancji czynnych w kukurydzy, zwiększając bezpieczeństwo stosowania i selektywność działania.</p> <p style="text-align: justify;">Kukurydza należy do roślin szczególnie wrażliwych na konkurencję ze strony chwastów, zwłaszcza we wczesnych fazach rozwoju. Skuteczna strategia ochrony powinna obejmować kontrolę zarówno zachwaszczenia pierwotnego, jak i wtórnego, a także utrzymanie plantacji wolnej od chwastów przez cały sezon wegetacyjny. Sytuacja hydrologiczna prawdopodobnie umożliwi rolnikom zastosowanie herbicydów doglebowych, które w pełni odblokowują potencjał plonowania kukurydzy, uwalniając ją od konkurencji niepożądanych na plantacji roślin już od momentu siewu. To może być sezon herbicydów doglebowych.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/renesans-herbicydow-doglebowych-w-uprawie-kukurydzy</link><pubDate>Mon, 16 Mar 2026 18:50:00 +0100</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/renesans-herbicydow-doglebowych-w-uprawie-kukurydzy</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/Dobrze%20dochwaszczona%20kukurydza.JPG" length="90010" type="image/jpeg" /></item><item><title>Jaka będzie presja szkodników w uprawach rzepaku?</title><description><![CDATA[ <div class="ce_text block">             <p style="text-align: justify;">Tegoroczna zima była odmienna od tych, do których zdążyli się już przyzwyczaić rolnicy. Wyraźnie odbiegała od warunków z ostatnich sezonów wegetacyjnych. Pierwszy raz od dekady była mroźna i śnieżna. Na szczęście w większości regionów Polski rzepak zabezpieczony był grubą okrywą śnieżną. Jedynie na zachodzie plantacje zmagały się z niską temperaturą i porywistymi wiatrami bez żadnej okrywy. To mogło uszkodzić rośliny. Nawet plantacje, które w stan zimowego spoczynku weszły w dobrej kondycji, mogły tych warunków nie przetrwać. A to nie koniec problemów. Gwałtowne ocieplenie, które nastąpiło pod koniec lutego też stanowi zagrożenie. Tam, gdzie zalegała gruba warstwa śniegu powstają rozlewiska. Szczególnie w zagłębieniach terenu. Rzepaki narażone są na potężny stres wynikający z nadmiaru wody. Takie warunki powodują niedotlenienie systemu korzeniowego i osłabienie roślin. Podczas weryfikacji trzeba zwrócić przede wszystkim uwagę na kondycję korzeni, a zwłaszcza stożków wzrostu. Jeśli na przekroju szyjka korzeniowa jest miękka, brązowieje i schodzi z niej skórka, to znaczy, że roślina przemarzła. Biała i twarda tkanka świadczy o dobrym przezimowaniu. Zbrązowienie tylko górnej części stożka, to przesłanka, iż rzepaki mogą się zregenerować z pędów bocznych.</p> <p style="text-align: justify;">Aktualnie rolnicy przeprowadzają lustracje ozimin, by oszacować potencjalny rozmiar szkód, występowania patogenów i ocenić kondycję roślin. Z ociepleniem wiąże się konieczność monitoringu szkodników. To dobry moment, by ustawić na polach rzepaku żółte naczynia. Najkorzystniej, gdy są wyposażone w moduły elektroniczne, aby możliwie jak najwcześniej uchwycić moment pojawienia się szkodników. I szybko zainterweniować. Jak pokazały ostatnie lata, walkę z wiosennymi szkodnikami wygrali rolnicy, którzy od razu zareagowali na pojawienie się szkodników i wykorzystali pierwsze okna pogodowe (w 2025 roku, nawet już w lutym).</p> <p style="text-align: justify;">Generalnie owady zasiedlające teren Polski są genetycznie przystosowane do przetrwania długotrwałych okresów mrozów. W czasie zimy przechodzą w stan życia utajonego. Jednak nie wszystkie osobniki są w stanie przezimować. Giną zwłaszcza te, które nie zgromadziły wystarczających rezerw, znajdują się w nieodpowiednim stadium rozwojowym, są osłabione kondycyjnie czy zostały zaatakowane przez patogeny. Każdej zimy pewien odsetek populacji naturalnie nie przeżywa do wiosny. Do tego częste wahania temperatury i wilgotności w okresie zimy czy przedwiośnia mogą działać ograniczająco na populacje szkodników. Owady wybudzają się, zużywają zgromadzone substancje zapasowe i przedwcześnie wyczerpują zasoby energetyczne. W efekcie nie są w stanie przetrwać i rozpocząć dalszego rozwoju. Także nowe, inwazyjne gatunki agrofagów, które w sprzyjających warunkach w ostatnich latach mogły się intensywnie rozwijać i powodować istotne straty w uprawach, przy mrozach i wietrznej pogodzie mogły tej zimy nie przetrwać. Mrozy mogły zwiększyć śmiertelność wielu osobników i ograniczyć liczebność wiosennej populacji szkodników.</p> <p style="text-align: justify;">Kluczowy jest monitoring ich pojawiania się na plantacjach.</p> <p style="text-align: justify;">Skuteczna ochrona rzepaku wiosną wymaga aktualnie znacznie większej czujności. Mamy do czynienia z nietypową pogodą. Decyzje o zabiegach muszą być podejmowane w oparciu o lustracje oraz próg ekonomicznej szkodliwości. W warunkach częstych wahań temperatury coraz rzadziej obserwuje się jeden, kulminacyjny nalot. Zamiast tego pojawia się kilka fal, mniej intensywnych, ale rozciągniętych w czasie. To utrudnia skuteczną ochronę przy użyciu preparatów o krótkim działaniu. W obecnych warunkach warto stosować środki zawierające co najmniej dwie substancje aktywne o odmiennym mechanizmie działania. Pochodzące z różnych grup chemicznych. Pozwala to zwiększyć skuteczność zwalczania, wydłużyć okres ochrony i ograniczyć ryzyko powstawania odporności. Skuteczna jest mieszanina deltametryny z flupyradifuronem. Preparatem łączącym te dwie substancje jest Sivanto Energy. Dzięki połączeniu szybkiego działania kontaktowego z efektem systemicznym długotrwale i skutecznie ogranicza populacje najważniejszych wiosennych szkodników rzepaku, takich jak: chowacze (brukwiaczek, czterozębny), słodyszek rzepakowy czy pryszczarek kapustnik.</p> <p style="text-align: justify;">W związku ze zmianami pogodowymi lustracje powinny być prowadzone systematycznie i od przedwiośnia, najlepiej z wykorzystaniem żółtych naczyń z elektronicznym modułem, gdyż taka pułapka do monitoringu szkodników regularnie wysyła do aplikacji zainstalowanej w telefonie informacje o sytuacji na polu. Decyzja o wykonaniu zabiegu powinna być podjęta szybko, ale dopiero po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości. Do oprysku warto wybierać preparaty o zróżnicowanym mechanizmie działania i wydłużonym efekcie ochronnym.</p> <p style="text-align: justify;">Mroźna zima mogła zredukować populacje owadów. Jednak ocieplenie na przedwiośniu sprzyja pojawieniu się szkodników na plantacjach rzepaku. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w wyjątkowo mroźnym 2012 roku. Mimo srogiej zimy, presja wiosennych szkodników była wysoka. Marzec to odpowiedni moment, żeby rozpocząć monitoring upraw i odpowiednio przygotować się do ich ochrony. Osłabione po zimie rośliny wymagają pełnego, kompleksowego zabezpieczenia. A presji ze strony szkodników nie da się określić z wyprzedzeniem.</p>         </div> <p> Uprawy</p>]]></description><link>https://www.rolnikuj.pl/blog/jaka-bedzie-presja-szkodnikow-w-uprawach-rzepaku</link><pubDate>Tue, 10 Mar 2026 08:20:00 +0100</pubDate><guid>https://www.rolnikuj.pl/blog/jaka-bedzie-presja-szkodnikow-w-uprawach-rzepaku</guid><enclosure url="http://www.rolnikuj.pl/files/page/blog/zolte%20naczynie%20z%20elektronicznym%20modulem.png" length="299170" type="image/png" /></item></channel></rss>