Kukurydza przed żniwami

przez Anna Rogowska

Tegoroczne plantacje kukurydzy pokazują, jak duże znaczenie dla końcowego wyniku produkcyjnego mają stanowisko oraz przebieg pogody w poszczególnych fazach rozwojowych. W skali kraju trudno mówić o jednolitym obrazie. Są pola, na których rośliny prezentują się dobrze, ale nie brakuje również takich, na których skutki letniego stresu pogodowego są bardzo wyraźne. Obecnie największe obawy budzi wygląd kolb. W wielu przypadkach zapylenie odbyło się bez większych zakłóceń, jednak późniejsze formowanie i wypełnianie ziarniaków przebiegały już nieprawidłowo. Jednym z najbardziej widocznych skutków tegorocznej pogody jest zmniejszenie liczby ziarniaków w wierzchołkowej części kolb. Rośliny, znajdując się w warunkach stresowych, nie były w stanie utrzymać pełnej liczby ziarniaków. Oznacza to, że na rekordowe wyniki plonowania raczej nie ma co liczyć. Znacznie bardziej prawdopodobny jest natomiast bardzo szeroki rozrzut rezultatów plonowania – zarówno pomiędzy regionami, jak i poszczególnymi stanowiskami. Pewnym czynnikiem łagodzącym słabsze plonowanie są obecne ceny kukurydzy. Jeżeli utrzymają się na atrakcyjnym poziomie w okresie największej podaży ziarna, mogą częściowo ograniczyć ekonomiczne konsekwencje niższych zbiorów.

Wiele wskazuje na to, że kampania kukurydziana rozpocznie się wkrótce. W pierwszej kolejności do zbioru będą kierowane plantacje położone na lżejszych, bardziej przepuszczalnych glebach. To właśnie tam rośliny najszybciej odczuły niedobór wody i skutki wysokiej temperatury. Szczególnie trudna sytuacja występuje miejscami na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku. W lipcu występowały tam tropikalne upały. Tak silny stres cieplny pozostawił na plantacjach wyraźne ślady. Co ciekawe, nie zawsze najbardziej ucierpiały najwcześniejsze plantacje. Znaczenie miał przede wszystkim moment wystąpienia ekstremalnej temperatury w odniesieniu do fazy rozwojowej roślin. Później wysiane plantacje oraz późniejsze mieszańce mogły znajdować się w szczególnie wrażliwym okresie podczas największych upałów. Wysoka temperatura połączona z deficytem wody może ograniczać efektywność zapłodnienia, a także powodować zamieranie części młodych ziarniaków już w okresie ich nalewania. Skutek jest łatwy do zaobserwowania – kolby nie są równomiernie wypełnione, a liczba ziarniaków pozostaje niższa niż oczekiwana. Tegoroczny sezon dobrze pokazuje, że sama suma opadów nie mówi jeszcze wszystkiego o dostępności wody dla roślin. Problem szczególnie wyraźnie widać na lekkich, piaszczystych stanowiskach. Podczas gwałtownych ulew znaczna część wody może szybko przemieścić się w głębsze warstwy profilu glebowego, poza zasięg aktywnego systemu korzeniowego. Dlatego dla roślin zdecydowanie korzystniejsze są regularne opady, dostarczające mniejsze ilości wody w odpowiednich odstępach czasu. Różnice pomiędzy stanowiskami są w tym sezonie wyjątkowo wyraźne. Na jednym polu ta sama odmiana może prezentować się całkiem dobrze, podczas gdy kawałek dalej, na lekkiej i szybko przesychającej glebie, jej kondycja będzie zdecydowanie gorsza. To bardzo dobry przykład tego, jak silnie potencjał odmianowy zależy od warunków środowiskowych.

Początek września przynosi kolejne wyzwanie. Wilgotna aura zwiększa ryzyko infekcji fuzaryjnych, dlatego przed żniwami szczególną uwagę należy zwrócić na stan zdrowotność kolb i łodyg. Stosunkowo niewielkie znaczenie powinno mieć w tym sezonie wyleganie. Kukurydza w wielu regionach jest niższa i wykształca mniejszą biomasę niż w latach sprzyjających intensywnemu wzrostowi. Mniejsza masa części nadziemnej oznacza jednocześnie mniejsze obciążenie łodyg. Dlatego na plantacjach przeznaczonych do zbioru pod koniec września i na początku października ryzyko wylegania łodygowego nie powinno być szczególnie wysokie.

Tegoroczny sezon dostarcza ważnych argumentów przy podejmowaniu decyzji dotyczących materiału siewnego na kolejny rok. W warunkach rosnącej zmienności pogody coraz większego znaczenia nabiera nie tylko wysoki potencjał plonowania odmiany, lecz także jej zdolność do utrzymania wysokiej produkcyjności w warunkach stresowych. Szczególnie pożądane są odmiany, które lepiej znoszą okresowe niedobory wody oraz wysoką temperaturę. Przewaga nie musi być najwyższym wynikiem uzyskanym w idealnych warunkach. W praktyce równie ważna, a często nawet ważniejsza, jest powtarzalność plonowania w sezonach o niekorzystnym przebiegu pogody. Przykładem mieszańca wyróżniającego się wysokim potencjałem plonowania również w stresowych warunkach uprawowych jest średniopóźna odmiana ziarnowa DKC3937. Należy ona do programu hodowlanego Field Shield, którego celem jest uzyskanie materiału łączącego wysoki potencjał produkcyjny z większą stabilnością w warunkach stresowych.

Tegoroczny sezon po raz kolejny przypomina, że o wyniku produkcji nie decyduje wyłącznie przebieg warunków pogodowych, ale również stabilny i powtarzalny potencjał plonowania odmiany. Wraz ze wzrostem zmienności warunków pogodowych stabilność plonowania może stać się jedną z najważniejszych cech poszukiwanych przez producentów.

Autor: Anna Rogowska
Screenshot of Music Academy

Anna Rogowska - rolnik teoretyk. Od 25 lat dziennikarz branżowy, specjalizujący się w problematyce związanej z nawożeniem i ochroną roślin, promujący nowoczesne rozwiązania wykorzystywane w rolnictwie.

comments powered by Disqus

Wróć

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies). Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. czytaj więcej