Ochrona hybrydowa rzepaku – kierunek nowoczesnej ochrony okołokwitnieniowej

przez Anna Rogowska

Ochrona rzepaku w okresie kwitnienia od lat stanowi jeden z kluczowych elementów technologii produkcji tej rośliny. To właśnie wtedy rośliny są szczególnie narażone na infekcje patogenów, zwłaszcza sprawców zgnilizny twardzikowej. W ostatnim czasie coraz większe znaczenie zyskuje ochrona hybrydowa, czyli strategia łącząca zastosowanie tradycyjnych fungicydów z preparatami biologicznymi. Podejście to nie tylko zwiększa skuteczność zabiegów, ale także wpisuje się w rosnące wymagania dotyczące integrowanej produkcji roślin.

Zbliżający się okres kwitnienia – który rozpocznie się już za miesiąc – to ostatni moment na przemyślenie koncepcji ochrony plantacji. Stan rzepaku po zimie można określić jako umiarkowanie dobry, choć nie obyło się bez strat. Niestety, niektóre plantacje, szczególnie na zachodzie i północy kraju, zostały zlikwidowane. Sroga zima zweryfikowała kondycję roślin, a ich regeneracja w wielu przypadkach jest utrudniona. Głównie tam gdzie, nie było okrywy śnieżnej i na plantacjach, na których siewy rzepaku zostały opóźnione i rośliny jesienią nie zbudowały wystarczająco dużej rozety. Na szczęście na większości plantacji szyjka korzeniowa pozostała żywa, co daje roślinom szansę na odbudowę. Rzepak stopniowo regeneruje rozetę liściową. Proces ten wymaga czasu i sprzyjających warunków, szczególnie ocieplenia gleby i opadów deszczu.

Obecnie jednym z największych zagrożeń są szkodniki, przede wszystkim chowacze. Ich wysoka presja, szczególnie na plantacjach, gdzie zabiegi ochronne zostały wykonane z opóźnieniem lub też nie zostały przeprowadzone w ogóle. Inwazja szkodników może prowadzić do poważnego osłabienia roślin. Larwy żerujące w pędach drążą korytarze, uszkadzając tkanki i potęgując stres roślin. Co więcej, powstałe uszkodzenia stanowią wrota infekcji dla patogenów grzybowych.

W takich warunkach znacząco wzrasta ryzyko wystąpienia chorób, w tym przede wszystkim zgnilizny twardzikowej. Na plantacjach osłabionych przez zimę i presję szkodników pojedynczy okołokwitnieniowy zabieg fungicydowy może okazać się niewystarczający. Dlatego coraz częściej rekomenduje się zastosowanie strategii dwuzabiegowej z użyciem preparatu biologicznego – biofungicydu.

Ochrona hybrydowa polega na wykonaniu dwóch uzupełniających się zabiegów. Pierwszy z nich to klasyczny zabieg chemiczny wykonywany w fazie opadania płatków. Zaleca się stosowanie mieszanin substancji aktywnych należących do różnych grup chemicznych i o odmiennych mechanizmach działania, takich jak fluopyram i protiokonazol. Takie połączenie zwiększa skuteczność działania oraz ogranicza ryzyko powstawania odporności patogenów.

Drugim elementem strategii jest zastosowanie biofungicydu na początku lub w trakcie kwitnienia. Preparaty mikrobiologiczne działają przede wszystkim zapobiegawczo, tworząc naturalną barierę ochronną dla roślin. Ich rola polega nie tylko na zwalczaniu patogenów, ale także na wspieraniu naturalnych mechanizmów obronnych roślin.

Szczególne znaczenie w tej grupie mają preparaty oparte na bakterii Bacillus subtilis. Szczep QST 713, powszechnie stosowany w biofungicydach, występuje naturalnie w środowisku i wykazuje silne właściwości antagonistyczne wobec patogenów. Kolonizuje powierzchnię roślin, konkurując z patogenami o przestrzeń i składniki pokarmowe, a także produkuje substancje zakłócające rozwój grzybni. W efekcie ogranicza rozwój chorób zarówno poprzez działanie bezpośrednie, jak i pośrednie, a w konsekwencji indukuje systemiczną odporność roślin. Przykładem biopreparatów opartych na tym samym szczepie bakterii do stosowania w uprawach rzepaku są Rhapsody oraz Serenade ASO.

Zastosowanie ochrony hybrydowej przynosi szereg korzyści. Przede wszystkim wydłuża okres skutecznej ochrony plantacji, co jest szczególnie istotne w warunkach wysokiej presji chorób. Ponadto zmniejsza ryzyko powstawania odporności patogenów na substancje aktywne, ogranicza stres roślin oraz minimalizuje ryzyko wystąpienia objawów fitotoksyczności. Nie bez znaczenia jest również fakt, że strategia ta doskonale wpisuje się w wymagania integrowanej produkcji roślin. Atutem jest także czynnik ekonomiczny – stosując produkty biologiczne, wpisane do wykazu środków ochrony roślin do integrowanej produkcji w uprawach rolniczych, można również skorzystać z dopłat.

Warto podkreślić, że rosnąca rola biofungicydów nie jest jedynie efektem postępu technologicznego, ale również konsekwencją zmian legislacyjnych. Przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej systematycznie ograniczają dostępność wielu substancji aktywnych, co utrudnia skuteczną ochronę chemiczną. Jednocześnie zwiększa się ryzyko pojawiania się odpornych ras patogenów.

W tej sytuacji preparaty biologiczne stają się nie tylko uzupełnieniem, ale w przyszłości mogą stać się jednym z filarów ochrony roślin. Choć część rolników nadal podchodzi do nich sceptycznie, zmiany te wydają się nieuniknione. Dlatego już dziś warto wdrażać i testować rozwiązania hybrydowe w praktyce. To wyraźny kierunek rozwoju nowoczesnego rolnictwa – łączący skuteczność, bezpieczeństwo i zgodność z przyszłymi wymaganiami rynku.

Autor: Anna Rogowska
Screenshot of Music Academy

Anna Rogowska - rolnik teoretyk. Od 25 lat dziennikarz branżowy, specjalizujący się w problematyce związanej z nawożeniem i ochroną roślin, promujący nowoczesne rozwiązania wykorzystywane w rolnictwie.

comments powered by Disqus

Wróć

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies). Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. czytaj więcej